Sprowadzony w trakcie sezonu 2008/2009 jako alternatywa dla sztabu szkoleniowego Olimpii w celu egzekwowania przepisów ligowych dotyczących ilości zawodników młodzieżowych. Młody bramkarz z dużym potencjałem i umiejętnościami miał stanowić realne wzmocnienie zespołu i wywierać presję na Krzysztofie Hyzie. Brak ogrania na poziomie seniorskim oraz trema związana z występami przed elbląską publicznością zaowocowały kilkoma niepewnymi interwencjami oraz głupio wpuszczonymi bramkami. Na Agrykola 8 utarło się przekonanie, że kiedy Kuć stoi w bramce to Olimpia na pewno straci gola. Z początkiem 2010 roku klub rozwiązał z nim kontrakt.